niedziela, 10 stycznia 2010

Manifest blogowania w języku polskim

W społeczności blogów IT, zajmującej się językiem Java, widać tendencję do zmiany języka na angielski. Przykłady:

Nie mogę odmówić słuszności twierdzeniom:
  • chyba każdy programista Java, umie czytać w języku angielskim
  • większość, szukając rozwiązania używa Google i pisze słowa kluczowe w j.ang. nawet jeśli komunikat z błędem, problem jest ujęty w języku polskim
  • wypowiadając się w bardziej międzynarodowym gronie, lepiej jest wybrać język angielski
  • angielska terminologia dotycząca IT jest często czytelniejsza i bardziej zrozumiała niż w języku narodowym.
Jednak nie zamierzam przechodzić na język angielski. Nie będę w ten sposób protestować przeciwko pozbawianiu różnorodności, spłycaniu, pozbawianiu smaku i wrażliwości wielu obszarów związanych z kulturą i rozrywką, przez komercyjne produkty ze stanów i ich kopie. Mimo iż dostrzegam ten proces. To jednak nie ludzie z IT za to odpowiadają :)

Eric Raymond - zgadzam się, o ile dobrze rozumiem

Za migracje na angielski jest odpowiedzialny post na blogu Jeff'a Atwooda The Ugly American Programmer. Odniosę się, na początek, do obszernego cytatu z How To Become A Hacker (Eric Raymond, 2001, link nie działa oto kopia w archiwach Google). Being a native English-speaker does not guarantee that you have language skills good enough to function as a hacker. If your writing is semi-literate, ungrammatical, and riddled with misspellings, many hackers (including myself) will tend to ignore you. While sloppy writing does not invariably mean sloppy thinking, we've generally found the correlation to be strong — and we have no use for sloppy thinkers. If you can't yet write competently, learn to. Według mnie fragment, mówi iż, nie powinno się używać języka angielskiego niezgodnie z jego ortografią i gramatyką. Wcześniej Eric Raymond pisze, iż znajomość języka angielskiego jest wymagana do funkcjonowania w środowisku hakerskiem: As an American and native English-speaker myself, I have previously been reluctant to suggest this, lest it be taken as a sort of cultural imperialism. But several native speakers of other languages have urged me to point out that English is the working language of the hacker culture and the Internet, and that you will need to know it to function in the hacker community. W porządku. Posługiwanie się, językiem angielskim jest bardzo wskazane w projektach międzynarodowych: Linus Torvalds, a Finn, comments his code in English (it apparently never occurred to him to do otherwise). His fluency in English has been an important factor in his ability to recruit a worldwide community of developers for Linux. It's an example worth following. To bardzo dobry zwyczaj, by używać języka zrozumiałego dla postronnego słuchacza, nawet gdy się rozmawia z rodakiem: Back around 1991 I learned that many hackers who have English as a second language use it in technical discussions even when they share a birth tongue; it was reported to me at the time that English has a richer technical vocabulary than any other language and is therefore simply a better tool for the job. Wg. mnie przesłanie autora How To Become A Hacker brzmi: "Naucz się poprawnie posługiwać się językiem angielskim."

Jeff Atwood - nie zgadzam się

Nie zgadzam się z tezą, Jeff'a Atwooda w The Ugly American Programmer Advocating the adoption of English as the de-facto standard language of software development is simple pragmatism, the most virtuous of all hacker traits. If that makes me an ugly American programmer, so be it. Co oznacza przyjęcie języka angielskiego jako standardu w tworzeniu oprogramowania? Dla mnie oznacza to, zmuszenie do używania go. Wszędzie, gdzie mamy do czynienia z tworzeniem oprogramowania i komunikowania się na ten temat. Czy to znaczy, że mam przetłumaczyć moje posty na język angielski i jeśli już pisać, to w języku angielskim? Pal licho mój blog - są popularniejsze. Zresztą nie chodzi tylko o blogi. Co z grupami dyskusyjnymi, publikacjami akademickimi, książkami, czasopismami. Kończymy z tłumaczeniami? Zamykamy etap rozwoju języka polskiego w obszarze IT? Językiem wykładowców i studentów informatyki jest od dziś amerykański? Kolegów w pracy też mam po angielsku pytać o technologie, styl komentowania, co sądzą o danym rozwiązaniu projektowym?

Różnorodność, w tym języka, jest ważna

Literatura naukowa powstaje w różnych językach. Język, którym się posługujemy wpływa na nasz sposób opisywania, nazywania, wyodrębniania a zatem i postrzegania rzeczywistości. Więc niech będzie bogaty i różnorodny. Nie zamykajmy sobie kierunków rozwoju. Nie wybierajmy jednej właściwej słusznej drogi. I to tylko dlatego że popularnemu bloggerowi wydaje się, że ziemia jest płaska ;)

Automatyczne tłumaczenie

Myślę, że w miarę rozgarnięty użytkownik internetu użyje sobie narzędzia w stylu: Babelfish lub Google Translate. I uda mu się przetłumaczyć wypowiedzi na swój język. Będą niezgrabne ale kod zapewne da się przeczytać.

Jakość literatury

Techniczne słownictwo w języku angielskim jest zapewne najbogatsze. Czy to jednak oznacza, iż nie należy starać się wypracować dobrych odpowiedników i zaadoptować to co jest nie daje się dobrze przetłumaczyć? Jeśli się spojrzy na tłumaczenia niektórych książek na język polski (np. Wzorce projektowe), to sposób tłumaczenia terminologii programistycznej, nie zawsze zachwyca. Jednak chyba sytuacja się poprawia - np: Refaktoryzacja do wzorców. Jednak tłumaczenia nie będą zwiększały swojej jakości, dzięki temu, iż wszystko będzie napisane w języku angielskim. Łącznie z blogami. Zapewne grupa dyskusyjna pl.comp.tlumaczenia ma na to większy wpływ, ale wszystko się liczy.

Co pikantniejsze komentarze

Post Jeff'a Atwood'a doczekał się ogromnej liczby komentarzy. Większość w stylu "dobrze gada dać mu wódki". Ale są też nieco inne. Trochę ad personam, lecz wg. mnie trafny: My question is, if the world becomes a different place in the future, are you ok with someone telling you that functional Hindi is required in order to be a true hacker? Sam chciałem tak skomentować: But you completely missed the point. What I'm saying is that there is a LOT of non-english programming sites, but YOU don't read them, and you didn't post IN THEM such discussion, so you don't get their feedback. Naprawdę rozbrajający: I predict in 200-300 years software developers are required to learn a dead language (English) so that they can maintain the legacy systems that run our technology infrastructure.

Najważniejsze dla mnie

No właśnie. Dla mnie pisanie po polsku jest zgodne z ... byciem sobą, tym jak siebie postrzegam.

Wniosek

Obecnie poprzestaję na języku polskim. Niemniej będę w miarę możliwości śledził też polską myśl deweloperską "na obczyźnie" :) Nie można zaprzeczyć, iż stanie się ona częściej wygoogliwana. Postaram się również, zwrócić pilniejszą uwagę na język moich wypowiedzi. Na gramatykę, stylistykę i interpunkcję. Jeśli coś, gdzieś zrobię niezgodnie ze sztuką, proszę o informacje. Postaram się poprawić. Dziękuję AGS za zwrócenie mi na to uwagi.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

"Being a native English-speaker ..."
autor opisuje nasze "dzieci neostrady" i używanie w jezyku angielskim jak i polskim (dzieci neo) fonetycznego i innego bełkotliwego języka, np. sz = sh

"Back around 1991 I learned ..."
tłumaczenie nowinek technologicznych jest kłopotliwe z wielu względów - brak standaryzacji, przekłamania w tłumaczeniu, mnogość znaczeń tłumaczeń, ogólnie chaos ;)
lepiej się naczyć jednego słowa w oryginale niż domyślać się, co dystkutant miał na myśli używając jakiegoś słowa tylko w celu uniknięcia powtórzeń w języku polskim :)

"Advocating the adoption of English ... "
a tu się z Tobą zgodzę - to co napisałem do wcześniejszego cytatu jest swoistym "work around" problemu ;D ale pyszne stawianie języka angielskiego jako jedynego słusznego powinno być piętnowane - tłumaczenie powinno być ale ustandaryzowane niech się wykażą ISO, IEEE, PAN i cała akademicka społeczność ;)
Każdy język powinien mieć odwzorowanie w innym i to odwzorowanie powinno być jednoznaczne. Java po polsku byłaby miła :) jednak nierozwiązałaby problemu współpracy zespołów międzynarodowych - kompilator zrozumie (prosty język zwrotów niegramatycznych np.
klasa Ala {
publiczny Tekst powiedz() {
zwróć "ala ma kota";
}
}
ale z człowiekiem będziesz musiał już trochę się pogimnastykować..
mając zespół trzech programistów, których kompilatory java rozumieją inne języki jakoś trzeba zejść do wspólnego poziomu.. i jeśli rozmawiacie po czesku to czemu kodu też nie pisać po czesku ;)
i tak koło się zamyka.. albo i nie, bo po prostu trzeba umieć dostosować się do sytuacji - jeśli piszemy kolejną naszą-klasę to nie trzeba komentować i dokumentować w języku globalnym (pojęcie jezyka obcego pokazuję tą szkalnę do połowy pustą, a globalnego do połowy pełną ;D )

"I predict in 200-300 years software developers ..."
myślę, że języki składni języków programowania będzą podążały za trendami języków globalnej komunikacji - jedne szybciej inne wolniej ale jak dla mnie szalonym jest odrywanie języka składni od międzyludzkiego języka (po raz kolejny: globalnej) komunikacji.
W końcu używana składnia ma ułatwić "komunikację" z maszyną w najprostrzy dla (globalego) człowieka sposób. Jeśli za sto lat najpopularniejszy pośród naukowców będzie język hindi to i java będzie hindi.. jak jest klasa w języku hindi? :D

Abstrahując od walki językowej/mody/trendów i prostoty wypowiedzi blogi po angielsku mają na celu zaprezentowanie swojej osoby w szerszym gronie.

K.

Paweł Badeński pisze...

Jest: "Bednarski"
Powinno być: "Badeński"

Z góry dzięki za wprowadzenie poprawki :)